Jerzy Luty – Sztuka w świetle teorii ewolucji

Jerzy Luty – Sztuka w świetle teorii ewolucjiSztuka w świetle teorii ewolucji rozumiana jest jako naturalny, wspólny dla wszystkich ludzi, element wyposażenia umysłowego homo sapiens. Każda sztuka, bez względu na kulturę czy czasy historyczne, w których powstała, wywołuje emocje porównywalne z adaptacyjnymi mechanizmami ludzkiego umysłu, takie jak: zachwyt, przyjemność, podziw, strach, zaskoczenie, odraza, wzniosłość. Ten nierozerwalny związek z emocjami wskazuje na to, że sztuka być może przyczyniła się do zwiększenia zdolności przystosowawczej naszych przodków, pomagając im na wielu poziomach. Wskazywałaby na to odziedziczona po nich swoista „uniwersalna gramatyka” sztuki. Ten wielofunkcyjny organ – „instynkt sztuki”, który jest skomplikowanym zbiorem impulsów – pod-instynktów, obejmuje nasze reakcje na szerokie spektrum zjawisk. Środowisko naturalne, kształty, kolory, dźwięki i zapachy, ale również zjawiska mające charakter pozaestetyczny, rzadko łączone ze sztuką – takie jak: erotyzm i kosztowność, wyzwania intelektualne i sposoby osiągania statusu społecznego, pokonywanie trudności technicznych, a także nasze wszechstronne zainteresowania osobowością drugiego człowieka, którym towarzyszy nieustanny podziw dla wszelkich przejawów biegłości i wirtuozerii.

Uniwersalizm sztuki i preferencji estetycznych ujawnia się m.in. w malarstwie krajobrazowym na wzór pejzaży z eksperymentu Komara i Melamida, ale również w tym, że różne formy sztuki rozpoznajemy bez pomocy teoretyków. To z kolei, pozwala nam uznać sztukę za rodzaj naturalny, a więc opisać ją w taki sam sposób, w jaki opisujemy minerały czy gatunki biologiczne. Estetyczna perspektywa uniwersalistyczna wsparta badaniami ewolucyjnymi, ze znacznym powodzeniem przeformułowuje samo pojęcie sztuki. Z jednej strony niejako przywraca je do życia po postmodernistycznej dewaluacji, pokazując, w jaki sposób tworzyć teorię sztuki bez redukowania jej przedmiotu do kultury, stylu, tekstu czy interpretacji, poprzez eksplorowanie pewnych uniwersalnych motywów i heurystyk, będących rewersem jego naturalnego źródła – ludzkiego umysłu. Z drugiej strony, poprzez odniesienie do kategorii kunsztu, biegłości i wirtuozerii oraz kategorii przyjemności, wywołuje dawno niewidzianą konfuzję: sztuka to już nie tylko obiekty czy działania, ale również formy ludzkiego zachowania. Formy mające walor adaptacyjny.

 

Jerzy Luty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *